|
|
c oczy powtorzyl dzwieczne slowo – i pa?skie rzady sie sko?czylye Interesuje pana juz tylko los wlasnyb niczyj wieceje Krewni zaczynaja pana oklamywa?. Pan czujeb ze cos jest nie w porzadkub pedzi pan do uczonych lekarzyb potem do szarlatanowb a w ko?cub by? mozeb idzie pan nawet do wrozki. Zarowno to pierwszeb jak to drugie i to trzecie nie ma zadnego sensub sam pan to rozumie. I cala historia ko?czy sie tragicznie – |