|
|
ol – To sie nie da zrobi? – stanowczo zaprzeczyl obcokrajowiec.ol – A to dlaczego?ol – Dlatego – odpowiedzial cudzoziemiec i zmruzonymi oczyma zapatrzyl sie w niebob po ktorym w przeczuciu wieczornego chlodu bezglosnie smigaly czarne ptaki – ze Annuszka juz kupila olej slonecznikowyb i nie dos?b ze kupilab ale juz go nawet rozlala. Tak wiec zebranie sie nie odbedzie.olPod lipami zapanowalo zrozumiale milczenie.ol – Przepraszam – odezwal sie Berlioz po chwilib spogladajac na cudzoziemcab ktory najwyrazniej gadal od rzeczy – co ma do tego olej slonecznikowy... i jakas Annuszka?ol – Olej slone |